Paweł Lenar, twórca Longevity Premium

Zbudowałem życie, za którym moje ciało przestało nadążać

Zawodowo szedłem do przodu. Rozwijałem międzynarodowy biznes, realizowałem coraz większe cele i brałem odpowiedzialność za innych ludzi. Z zewnątrz wszystko wyglądało dobrze. Tylko że im bliżej byłem czterdziestki, tym wyraźniej czułem, że moje ciało zmierza w przeciwnym kierunku.

Miałem mniej energii, coraz gorszą sylwetkę i niemal 30% tkanki tłuszczowej. W pracy potrafiłem zamienić cel w strategię, a strategię w wynik. W zdrowiu miałem przede wszystkim dobre intencje. I ciągle coś ważniejszego do zrobienia.

Aż podczas wakacji w Omanie zobaczyłem zdjęcie, którego nie potrafiłem już zignorować. Nie poprzedziła go zła diagnoza ani dramatyczne ostrzeżenie. Po raz pierwszy spojrzałem na siebie z dystansu — nie tak, jak patrzymy każdego ranka w lustro, ale tak, jak widzą nas inni.

Nie zobaczyłem katastrofy. Zobaczyłem kierunek.

Paweł Lenar podczas wakacji w Omanie przed rozpoczęciem przemiany
To zdjęcie nie pokazało mi katastrofy. Pokazało mi kierunek.

Nazywam się Paweł Lenar. Byłem wtedy przed czterdziestką, prowadziłem firmę, która wymagała mnie codziennie, i zajmowałem się własnym ciałem głównie wtedy, kiedy zaczynało wysyłać wyraźne sygnały.

Najbardziej uderzyła mnie różnica pomiędzy życiem, które budowałem, a ciałem, w którym miałem to życie przeżyć.

Możesz rozwijać firmę, prowadzić zespół i być osobą, na której inni polegają. Ale jeżeli zabraknie ci zdrowia, siły i energii, twój świat zacznie się kurczyć. Organizm długo nie wystawia rachunku, dlatego tak łatwo przekonywać samego siebie, że wszystko jest w porządku.

Tamto zdjęcie zmusiło mnie do zadania sobie prostego pytania:

Jeżeli przez następne dziesięć lat będę podążał w tym samym kierunku, jak będę wyglądał, jak będę się czuł i na co nadal będę miał siłę?

Odpowiedź nie była tym, czego dla siebie chciałem. Nie postanowiłem jedynie schudnąć. Postanowiłem, że nie pozwolę, aby moje ciało wyznaczało coraz ciaśniejsze granice mojego życia.


Zmiana nie zaczęła się od kolejnej diety

Nie chciałem zrywu na kilka tygodni ani formy przygotowanej wyłącznie do następnych wakacyjnych zdjęć. Chciałem odzyskać kontrolę nad własnym ciałem i stworzyć sposób dbania o zdrowie, który będzie działał przez kolejne dekady.

Wyznaczyłem sobie plan na pierwsze 16 tygodni. Rano, przed pierwszym posiłkiem, wykonywałem trening siłowy. Dużo chodziłem, ale przez cały proces nie przebiegłem ani jednego kilometra. Jednocześnie uporządkowałem odżywianie, sen i regenerację. Obserwowałem organizm i sprawdzałem, które rozwiązania przynoszą rzeczywiste efekty, a które dobrze wyglądają jedynie w teorii albo w mediach społecznościowych.

Paweł Lenar wykonuje ćwiczenie ze sztangą podczas treningu siłowego
Nie trenowałem po to, żeby żyć na siłowni. Trenowałem po to, żeby mieć więcej siły do życia poza nią.

Ważnym elementem była również świadoma, suplementacja. Nie jako przypadkowy zestaw kapsułek ani zamiennik zdrowego odżywiania. Liczyły się konkretny cel, jakość składników, ich forma, dawka, moment stosowania i indywidualna reakcja organizmu.

Żaden suplement nie naprawi złego stylu życia. Dobrze dobrana suplementacja może jednak uzupełniać całościowy system oparty na odżywianiu, ruchu, śnie i regeneracji.

Po 16 tygodniach różnica była widoczna nie tylko na zdjęciach. Według pomiarów wykonywanych w trakcie procesu miałem 18 kilogramów mniej tkanki tłuszczowej i 5 kilogramów więcej masy mięśniowej.

To był mój indywidualny rezultat — nie obietnica, że każdy organizm odpowie w ten sam sposób albo w takim samym czasie.

Jednak liczby nie były jedyną zmianą. Po siedemnastej nadal miałem energię. Miałem więcej cierpliwości i większą jasność myślenia podczas trudnych rozmów oraz decyzji, których w pracy nie da się odłożyć na później.

Wtedy zrozumiałem, że zdrowie nie musi być osobnym projektem konkurującym z życiem zawodowym. Dobrze prowadzone zaczyna wspierać wszystko, co robimy.

Później elementy tego podejścia wykorzystywałem w pracy z ponad 100 osobami. Każda zaczynała w innym miejscu, miała inne możliwości i reagowała we własnym tempie. Ta praca pozwoliła mi sprawdzić, które zasady można stosować szerzej, a które zawsze wymagają indywidualnego dopasowania.

Dziś, po czterdziestce, jestem w lepszej formie niż w wieku trzydziestu lat. Sylwetka stała się widocznym efektem ubocznym tej zmiany, ale nigdy nie była jej najważniejszym celem.

Znacznie więcej znaczy dla mnie to, że mam energię do pracy i treningu, szybciej się regeneruję i mogę polegać na swoim ciele. Nie musi być centrum mojego dnia. Ma pozwalać mi prowadzić życie, które wybrałem.

Nie chcę tylko żyć dłużej. Chcę żyć szerzej.

Nie interesuje mnie długowieczność rozumiana wyłącznie jako liczba przeżytych lat. Bo co z tego, że będziemy żyli długo, jeżeli z każdym kolejnym rokiem nasze możliwości będą stawały się coraz mniejsze?

Chcę mieć siłę, żeby naprawdę korzystać z lat, które są przede mną — pracować, tworzyć, podróżować, trenować i nadal z ciekawością patrzeć na świat.

Paweł Lenar z żoną podczas wspólnego rejsu
Nie chcę tylko żyć dłużej. Chcę mieć siłę, żeby naprawdę korzystać z lat, które są przede mną.

Nie wszystko możemy kontrolować. Możemy jednak zrobić znacznie więcej, niż większość ludzi sądzi: zwiększyć siłę i wydolność, poprawić sylwetkę, lepiej spać, mądrzej się odżywiać, świadomie korzystać z suplementacji i regularnie sprawdzać, co dzieje się w naszym organizmie.

Dla mnie właśnie to oznacza wygrać drugą połowę. Nie zatrzymać czas i nie wrócić do wieku dwudziestu lat, tylko wejść w kolejne dekady z energią, siłą, sprawnym ciałem i możliwością życia na własnych zasadach.

Kim jestem?

Zdrowiem, odżywianiem i suplementacją zawodowo zajmuję się od 2017 roku. Od blisko dwóch dekad działam również w biznesie, budując zespoły i rozwiązania edukacyjne.

Dziś jestem dyrektorem generalnym i liderem międzynarodowej firmy działającej w branży zdrowia i suplementacji w wielu krajach. Z wykształcenia i pasji jestem dietetykiem klinicznym, dietetykiem sportowym i psychodietetykiem.

Znam ten rynek od środka i właśnie dlatego patrzę na niego sceptycznie. Żaden suplement nie naprawi czterech godzin snu i jedzenia na stacji benzynowej. Dobry produkt może odegrać ważną rolę, ale tylko wtedy, gdy zajmuje właściwe miejsce w całościowym podejściu do zdrowia.

Potrafię czytać badania i oceniać jakość rozwiązań, ale znam też rzeczywistość, w której nawet dobry plan przegrywa z kalendarzem wypełnionym od rana do wieczora, podróżami i nieprzewidzianymi obowiązkami.

Osoba prowadząca firmę, rozwijająca karierę albo odpowiadająca za innych nie potrzebuje kolejnej idealnej rozpiski. Potrzebuje sposobu, który jest skuteczny, zrozumiały i możliwy do utrzymania także wtedy, gdy życie nie przebiega zgodnie z planem.

Nie piszę z pozycji człowieka, który zawsze robił wszystko prawidłowo. Sam musiałem uczciwie spojrzeć na kierunek, w którym zmierzałem, i zbudować siebie na nowo. Dzięki temu rozumiem nie tylko mechanizmy zmiany, lecz również brak czasu, zwątpienie i momenty, w których najłatwiej wrócić do dawnych przyzwyczajeń.

Prywatnie jestem mężem Justyny i tatą Filipa oraz Igora. Lubię podróże i fotografię. Potrafię poświęcić absurdalnie dużo czasu na porównywanie dwóch obiektywów, których różnicy większość ludzi nigdy nie zauważy — i nadal uważać, że była to dobrze wykorzystana godzina.

Paweł Lenar, przedsiębiorca, dietetyk i twórca Longevity Premium

Dlaczego stworzyłem Longevity Premium?

W internecie nie brakuje informacji o zdrowiu. Brakuje ich selekcji, odpowiedniego kontekstu i właściwej kolejności.

Jednego dnia słyszysz, że powinieneś pościć. Drugiego, że musisz jeść pięć razy dziennie. Ktoś przedstawia suplement jako rozwiązanie każdego problemu, a ktoś inny przekonuje, że suplementacja nie ma żadnego znaczenia.

W efekcie możesz wiedzieć coraz więcej, a jednocześnie nadal nie wiedzieć, co konkretnie zrobić w poniedziałek rano.

Longevity Premium powstało po to, aby tę wiedzę porządkować. Łączę tutaj naukę, doświadczenie i rozwiązania dotyczące zdrowia, sylwetki, energii, odżywiania, suplementacji, snu, regeneracji i długowieczności.

Pokazuję nie tylko, co może działać, lecz także dla kogo, dlaczego i od czego warto zacząć.

Nie znajdziesz tutaj obietnic wiecznej młodości ani prób podporządkowania zdrowiu całego życia. Znajdziesz wiedzę, która ma pomagać ci podejmować lepsze decyzje.

Zdrowia nie buduje się jednym spektakularnym działaniem. Buduje się je przez zestaw mądrych decyzji, które powtarzane wystarczająco długo zaczynają pracować na twoją korzyść.

Paweł Lenar z żoną podczas wspólnej podróży

Zasady Longevity Premium

Ludzie różnią się punktem wyjścia, stanem zdrowia, możliwościami i reakcją organizmu.

Oddzielam fakty od własnych doświadczeń i opinii. Kiedy czegoś nie wiadomo, mówię o tym wprost.

Longevity Premium nie zastępuje kontaktu z lekarzem. Tam, gdzie potrzebna jest diagnoza albo leczenie, właściwym miejscem jest gabinet specjalisty, do którego masz zaufanie.

Gdzie możesz pójść dalej?

Protokoły zawierają konkretne instrukcje i kolejność działań, które możesz zastosować w codziennym życiu.

Artykuły pomagają zrozumieć mechanizmy stojące za zdrowiem, energią, sylwetką, suplementacją i długowiecznością.

Na YouTube rozwijam najważniejsze tematy w formie materiałów, których możesz słuchać lub oglądać wtedy, kiedy masz na to przestrzeń.

Być może właśnie tego szukasz

Jeżeli nie potrzebujesz kolejnej diety, tylko uporządkowanego podejścia, które pomoże ci lepiej zadbać o energię, formę i zdrowie, Longevity Premium powstało również dla ciebie.

Nie musisz czekać na złą diagnozę ani własne zdjęcie z Omanu. Czasami wystarczy uczciwie odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:

Czy kierunek, w którym dzisiaj zmierzam, prowadzi mnie do życia, jakie chcę prowadzić za dziesięć lub dwadzieścia lat?

Jeżeli odpowiedź nie daje ci spokoju, nie oznacza to, że od jutra musisz zmienić całe swoje życie.

Być może potrzebujesz tylko pierwszej dobrej decyzji. A później następnej.

Nie chodzi mi tylko o to, by pomóc ci żyć dłużej.

Chcę pomóc ci żyć szerzej.

I wygrać drugą połowę życia.